Blog „z życia kolarza”: Kolejne starty za mną

0

27-ego czerwca w piątek o  pięknej słonecznej pogodzie  startowałem w Kryterium w Neuves Maisons. Do przejechanie mieliśmy 80 km.  Płaska, ale bardzo jak dla mnie łatwa runda na której ciężko było odjechać. Z początku wysunął się 3-osobowy odjazd,  który dojechał do mety. Sporą część wyścigu jechałem w peletonie. Również kilka razy atakowałem, ale bez większego efektu.  Do mety dojechałem na 20 pozycji.

Niedziela była dniem o zupełnie odmiennym ściganiu. Pojechałem z ekipą na klasyk do Steige w Alsacjii. Do przejechanie było blisko  115 km, w tym dwie przełęcze po około 6-7 km. Pogoda nas nie rozpieszczała. Na termometrze było tylko coś około 12 stopni, do tego padał suwisty deszcz.

Odjazd poszedł zaraz po starcie. Potem pod pierwszą  przełęcz podjąłem próbę przeskoczenia do odjazdu z grupą faworytów,  ale niestety zostałem mocno zerwany po czym zostałem w resztach peletonu.  Z przodu było około 16. kolarzy, niestety jazda w mojej grupce było prawie wakacyjna. Peleton się rozciągał tylko na podjazdach. Na metę  przyjechaliśmy tuż za grupką, która walczyła o 13.  Miejsca, ja byłem drugi z peletonu, czyli 20.

Kolejny start czeka mnie  już w czwartek. A mianowicie jest to  Nocne Kryterium w Sareborgu .W  sobotę Prestiżowy klasyk Paris-Auxxere, a w niedzielę również ściganie na klasyku w Alsacjii. Zapowiada się super kolarski tydzień…

Mateusz