Blog „z życia kolarza”: Biegam, czasem trenuję i jeżdżę na zbiórki

0

Odpoczywam. Mniej trenuję, a więcej czasu spędzam ze znajomymi. To chyba właśnie ten czas regeneracji. Mamy zimę, a zapału nie brakuje, jednak niektóre rzeczy warto zmienić.

Biegam, jeżdżę na zbiórki i pracuję. Mój tygodniowy plan póki co stoi w miejscu. Nic nie zanosi się na to, by cokolwiek w tym kierunku miało się zmienić. Dobrze jest jak jest, nie narzekam. Swoją drogą sam wybrałem taki styl życia i czuję się z tym doskonale.

Teraz wreszcie gdy mam chwilę dla siebie mogę prześledzić na spokojnie to, co już zrealizowałem i jakie wyznaczyć sobie realne cele na przyszły sezon, aby było jeszcze lepiej. Nie wiem, jak będzie wyglądał mój przyszłoroczny kalendarz, ale ponownie spędzę kilka miesięcy we Francji, jednak bardzo chętnie chciałbym przyjechać na szosowe mistrzostwa Polski. Zobaczymy, czy mój plan się powiedzie.

W ubiegłym miesiącu byłem dwukrotnie na kriokomorze. Świetna sprawa przebrany w stylowy czepek i kąpielówki oraz maskę  ułatwiającą oddychanie przez niespełna pół godziny miałem okazję przebywać w cudownym miejscu i podleczyć drobne urazy natury reumatologicznej. Do tego miła atmosfera i dobrze spędzony czas. Jak zawsze w sportowym stylu.

W następnym wpisie oficjalnie będę mógł ogłosić w jakiej ekipie będę się ścigał od następnego sezonu 🙂