Blog „z życia kolarza”: Pagórkowaty klasyk Jura Nord

0

Trzynastego lipca startowałem w pagórkowatym klasyku Jura Nord. Do przejechania miałem 110 km, w tym 10 rund. Niestety pogoda tego dnia była fatalna. Ulewny deszcz, a do tego słaba przyczepność kół na nawierzchni. Byłem bardzo aktywny, ale w momencie, gdy poszła decydująca akcja nie byłem wstanie w niej się znaleźć. Po aktywnej jeździe dojechałem w 10. osobowej grupce. Ukończyłem jednak dopiero na 11. miejscu.

14. lipca pojechaliśmy na płaskie kryterium do Thionoville. Dystans 80 km podzielonych na 50 rund. Na 10-tej rundzie poszedł odjazd 15. osobowy, który mimowolnie przeoczyłem. Potem długo się szarpałem, by odjechać, aż odjechałem w kontrze, ale nie dogoniliśmy odjazdu i wyścig ukończyłem na 19-tej pozycjii.

20-tego lipca także startowałem w  kryterium. Tym razem płaskie kryterium, z 40. rundami po 2 km. Większość wyścigu przejechałem w peletonie. Tempo było bardzo solidne i średnia również wysoka, bo 43km/h. Wyścig ukonczyłem w peletonie na 15 pozycji
.