Jak pościelisz, tak się wyśpisz

11

„Jak pościelisz, tak się wyśpisz

  Te stare polskie porzekadło ma swoje odbicie w kolarstwie. Wszystko zależy jak przetrenujemy zimę i wiosnę. Każdy przejechany w tym czasie kilometr i godzina pozwalają nam zaprezentować się w jak najlepszej formie.

Duża ilość zawodników wyjeżdża wtedy do ciepłego, by tam robić „bazę”. Tu na miejscu równie dobrze można przygotować się do sezonu. Pozwala na to łagodny klimat. Tegoroczna zima była lekka i pozwoliła na treningi w kraju. W Polsce i na świecie trwa wtedy sezon przełajowy. Kolarstwo przełajowe jest dobrą odmianą dla tych, którzy nie lubią długich, monotonnych treningów. Innych może nie interesuje taplanie w błocie i wybierają zwykłe wyjazdy w las.

 

Co klub to obyczaj. Trenerzy dobrze wiedzą jak trudny i ciężki jest okres przedstartowy i starają się urozmaicić go swoim podopiecznym. Jedni trenują w lesie, drudzy siedzą na siłce, a inni biegają po lasach na biegówkach jak Maja. Osobiście wyznaję zasadę, czym mniej roweru na początku tym bardziej za nim się tęskni.

Zima w tym roku jest bardzo łaskawa dla kolarzy. Słońce przygrzewa coraz bardziej, co dodatkowo zachęca, by bić kilometry. Czasem zdarzy się jednak gorsza pogoda. Śnieg, zimno i chlapa. Zostaje nam znienawidzona przez niektórych rolka. Można z tym walczyć. Muzyka, ulubiony film i kilka nudnych godzin mija szybciej. Główną przyczyną nudnego treningu jest samo nasze nastawienie. Kiedy nie będziemy myśleć o tym, że znowu tyle muszę jechać, a jak mi się nie chce i inne zamiast marudzić zacznijmy podchodzić do tego z większym spontanem.

Ważne jest samo przygotowanie do treningu. Pewnie każdego, chociaż raz na trasie złapał głód. Momentalnie nie chcemy jechać, bo organizm się buntuje. Ważne by przed treningiem zjeść dobry, ale lekko strawny posiłek. Czas między posiłkiem, a treningiem powinien wynosić około dwóch godzin. Kiedy wyjedziemy już na trening to też warto zabrać coś do jedzenia, tym bardziej, gdy trening ma być długi. Batoniki, banany czy żele. Nie należy zapominać o płynach. Producenci bidonów zadbali już o to, by trzymały one temperaturę naszego izotonika lub innej odżywki. Przebywając na powietrzu jesteśmy. Narażeni na odmrożenia i przemarznięcie. Nic fajnego. Jak sobie pomóc? Prysznic! Tylko jest jedna uwaga, nie wolno od razu myć się gorącą wodą. Nie przyniesie nam to ulgi, tylko dodatkowo może zaszkodzić. Zaczynamy od letniej wody i stopniowo zwiększamy temperaturę wody. Później jeszcze ciepła herbatka z cytryną i nasze ukochane łóżko.

By okres zimowo-wiosenny był dla nas jak najbardziej przyjemny wystarczy przestrzegać kilka prostych zasad, a organizm odwdzięczy się znakomitą formą.

1. Odpowiedni ubiór na codzień i trening.

2. Zdrowe odżywianie

3. Wypoczynek i pielęgnacja

I ostatnia najważniejsza:

4. Słuchaj swojego organizmu!!

Kinga