Naleśniki, które zjadłby nawet Sagan

0

Gdyby tylko znał na nie przepis. Proste danie, o którym każdy pewnie słyszał. Nawet student, który do tej pory wyznawał jedynie tendencję do przygotowania na kilka sposobów parówek w czajniku. Tym bardziej, że składniki do naleśników można zmieniać szybciej niż biegi podczas wyścigu.

Co będzie nam dziś potrzebne dla ukojenia naszego kolarskiego podniebienia (naleśniki + farsz):

  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki wody (najlepiej gazowanej)
  • 1 szklanka mąki
  • 3 łyżki masła lub oleju roślinnego
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki wody (najlepiej gazowanej)
  • 1 szklanka mleka

Od czego zacząć zabawę w przygotowanie naleśników

  • Przygodę z przygotowanie placków rozpoczynamy od wsypania mąki do miski, a następnie dodajemy kolejno: jajka, mleko, wodę i sól. Całość trzeba zmiksować na gładkie ciasto i dodać do tego roztopione masło lub olej roślinny i razem zmiksować (można też wykorzystać tłuszcz aby nasmarować patelnię przed smażeniem każdego naleśnika).
  • Kolejno naleśniki trzeba będzie smażyć na dobrze rozgrzanej patelni z cienkim dnem np. naleśnikowej, później przewrócić na drugą stronę gdy spód naleśnika będzie już ładnie zrumieniony i ścięty.

Przejdźmy do farszu. Nie, nie będzie to tym razem dżem ani inny ser z koziego mleka. Co potrzeba do jego przygotowania?

  • tuńczyk z puszki
  • kukurydza
  • kilka płatków posiekanej cebulii
  • ser żółty starty na tarce
  • przyprawy (bazylia, oregano etc.)
  • z dwie łyżki majonezu

Wszystkie składniki kolejno mieszamy ze sobą w jakimś pojemnym naczyniu, a następnie farsz umieszczamy w placku i zwijamy go. Można na pół, można jak tortille czy kebaba. Co kto woli.

Smacznego! Pamiętaj tylko, że nie jest to danie, które zapewni Ci w 100% energię, a jedynie przysmak, który może stanowić dodatek do obiadu lub kolacji. Tylko nie zjedz za dużo, żebyś miał chęci kręcić na rowerze!