Nie ma lipy, trening być musi

0

Dzisiaj dzień jak codzień. Generalnie rozpoczyna się listopad, a ja jestem na kolarskim urlopie. Z dnia na dzień coraz krótsze bywają pory i możliwości do trenowania. Praca zajmuje mi wiele czasu, przez co obecnie jestem na dłuższej regeneracji swoich sił. Zdarza się, że czasem pojeżdzę na rowerze, ale w obecnym tygodniu było to bardzo sporadyczne. Parę dni temu wybrałem się na siłownie, gdzie pod okiem profesjonalnej i fachowej porady trenera interpersonalnego zacząłem przygotowania do nowego sezonu. Krótka absencja kolarska sprawiła, że musiałem coś zrobić w kierunku sportu, aby móc odpowiednio budować swój organizm. Jednakże w najblizszym czasie rozpoczynam pływanie, które swietnie wpływa na organizm i wydolność. Mam teraz więcej czasu na prywatne sprawy, poza kolarskie i to sprawia, że także psychicznie będę o wiele bardziej przygotowany. Mogę śmiało stwierdzić, że pozwoli mi to na osiągnięcie własnych celów.

Comments are closed.