Jak wykonać pierwszy krok? [MOTYWACJA]

2

W internecie znajdziesz wiele porad, w których ich autorzy przedstawiają wyidealizowane wizje cudownego życia, nie wnosząc w swoje intencje realnych pokryć. Ogromna fala informacji nadciągająca z różnych źródeł przez cały czas stara się wpoić do Twojego umysłu, że wszystko jest możliwe.

Już dawno odszedł do lamusa profil sportowca- herosa, który jest przygotowany idealnie fizycznie oraz psychicznie do zawodów! Teraz w XXI wieku wagę przywiązuje się nie tylko do tego, aby sportowiec był dobrze przygotowany fizycznie, ale także by jego głowa nie wywierała na nim negatywnych emocji i zniechęcała do rywalizacji. Dlatego też każdy dzień staje wyzwaniem, a co za tym idzie należy szukać inspiracji u źródła, czyli osób, którym się udaje robić w życiu to, co kochają! Młodzi zawodnicy często są mobilizowani do sportu przez niespełnionych w  ambicje rodziców, a gdy coś zaczyna im nie wychodzić, wtedy przychodzi frustracja razem z niechęcią do sportu. To dwa największe czynniki demotywujące. Jak bliźniaki syjamskie, których rozdzielić potrafi tylko najlepszy chirurg.

Osobiście wychodzę z założenia, że jeśli chce się osiągnąć wymarzony cel, to najpierw należy nauczyć się czerpać radość z przygotowań, a dopiero później satysfakcję z otrzymanego rezultatu. W taki sposób uniknie się zbędnych frustracji i nieporozumień.

Zastanawiasz się pewnie, jaki złoty środek jestem w stanie Ci przekazać, abyś osiągnął wymarzony cel.
Otóż zaskoczę Cię, bo żaden.
Nie ma idealnego środka, ani żadnej super metody, która sprawi, że z brzydkiej poczwarki przemienisz się w pięknego motyla.
Nie ma żadnych technik, które sprawią, że zaczniesz odnosić sukcesy.

A w zasadzie…
To co musisz wykonać, to już nie jest praca. To ciężka harówa.

Jak wybrać swój cel, a następnie go osiągnąć?

To pytanie przewija się od wieków., a w zasadzie od momentu, kiedy ludzie zobaczyli, że potrafią zrobić coś więcej niż się od nich oczekuje. Dlatego też w szkole zadaje się uczniom zadania z gwiazdką, a w pracy premię za realizację powierzonych działań.

Ty nie masz być najlepszym kimś, możesz przecież stać się najlepszym swoim JA! Zamiast startować w przeróżnych wyścigach, gdzie najwyższą stawką jest plastikowy bidon (czerwona kartka dla organizatorów!) możesz znaleźć sobie trasę, którą pokonasz w wyznaczonym czasie, a później starać się poprawiać swój własny rekord! Tak, rekord. Nie dystans, dystansik, czy przejażdżka, tylko TWÓJ rekord! Bo przecież, gdy znudzi Ci się kolejna i kolejna trasa, to zawsze możesz wybrać się z kimś na rower. A gwarantuję Ci, że w większej grupce, o ile jest możliwość, jeździ się równie ciekawo! Spróbuj, zobacz, jeśli nie, to przecież zawsze możesz trenować w pojedynkę. Żaden problem.

Sport nie polega wyłącznie na tym, by trenować i zdobywać medale. TY najpierw musisz nauczyć się czerpać z niego radość, a dopiero później wykonać następny krok. Jeśli już to potrafisz, to plus dla Ciebie, teraz tylko czekać, aż z uśmiechem na ustach co wyścig będziesz przekraczać linię mety.

Jednak już dawno odszedł do lamusa profil sportowca- herosa. Teraz w XXI wieku wagę przywiązuje się nie tylko do tego, aby sportowiec był dobrze przygotowany fizycznie, ale także by jego głowa nie wywierała na nim negatywnych emocji i zniechęcała do rywalizacji. Dlatego też każdy dzień staje wyzwaniem, a co za tym idzie należy szukać inspiracji u źródła, czyli osób, którym się udaje robić w życiu to, co kochają!

A teraz powiedz mi, czy kiedykolwiek słyszałeś o sportowej motywacji?

Nie, nie chodzi mi o taką, gdzie trener krzyczy co dwie minuty i woła: DAWAJ, DAWAJ, JESTEŚ NAJLEPSZY!!! A przed każdym startem powtarza Ci MYŚL POZYTYWNIE, MYŚL POZYTYWNIE…to też jest ważne, ale pozostawię tę kwestię na inny materiał.

Chodzi mi o taką motywację, w której krok po kroku poznajesz siebie, swoje możliwości, a jednocześnie budujesz swój charakter!

Zresztą to bez większego znaczenia, bo chcę Ci uświadomić, co możesz zmienić, ulepszyć, aby Twoje życie było przyjemniejsze, a przede wszystkim chciało Ci się chcieć!

Wizualnie możesz znać tysiące tras, ale jeśli nie poświęcisz swojego czasu, wysiłku na ich poznanie, przejechanie, to wyjdziesz na tym jedynie minusie. Czy jeśli kierowca uczyłby się jazdy jedynie oglądając filmiku z samochodami, to nauczyłby się jazdy nim? Wiadomo, że nie. Tak samo jest z przygotowaniem mentalnym.

Nie na darmo ktoś kiedyś powiedział, że trening czyni mistrza.

Jeżdżąc w klubie, jeśli jesteś zrzeszony miałeś do czynienia z trenerem, który rozpisywał dla Ciebie kolejne etapy treningowe stosowne do Twojego poziomu, aby nie przeforsować organizmu. Z motywacją jest podobnie, można tak samo nauczyć się pewnych technik, które ułatwiają codzienne życie.

Motywacje dzielimy na wewnętrzną oraz zewnętrzną.

Wewnętrzna motywacja jest ogromnie ważna jeśli chcesz osiągnąć długookresowy wynik.  Zawiera się w niej to wszystko, co sprawia Ci radość i przyjemność z uprawiania sportu. Możesz jednocześnie cieszyć się ze zwycięstwa i nie przywiązywać zbyt wielkiej uwagi do porażki. Energia oraz czas jaką poświęcasz na treningi i późniejsze starty powinna przynosić Ci radość. Z reguły tak jest, jeśli zachowasz odpowiedni dystans. Mówiąc krótko. Bez spiny, będzie ok, to wcale nie fałszywe pocieszanie, a jedynie budowanie pozytywnych relacji w Twojej głowie.

Ty masz przede wszystkim pokochać to co robisz!

Motywacja zewnętrzna to różnorakie nagrody płynące z osiągniętego rezultatu. Zamiast oczekiwać super nagród od organizatorów wyścigów (no chyba, że satysfakcjonuje Cię kolejna dętka) zacznij wyznaczać sobie swój własny sposób nagradzania, np. za każdy przejechany wcześniej ustalony dystans nagradzaj się czymś, co sprawi Ci radość.

To prawda, że nagrody bywają motywujące, ale ich brak może wywołać zupełnie odwrotny skutek.

Przewaga motywacji zewnętrznej jest o tyle groźniejsza, że jak oczywiście wiesz – nie zawsze da się osiągnąć wymarzony wynik. A później, frustracja, depresja, psychiatryk … w najlepszy wypadku jeśli jesteś bardzo pewny siebie, spłynie po Tobie wszystko jak po maśle.

Aby prawidłowo funkcjonować musisz jednocześnie łączyć motywację wewnętrzną i zewnętrzną, czyli np. jeśli uda Ci się przejechać w tygodniu tyle, ile sobie zaplanowałeś, to jednocześnie powinno Ci to sprawić radość- bo osiągnąłeś wcześniej ustalone zadanie, a z drugiej strony możesz w jakiś sposób się za to nagrodzić.

Pamiętaj, że!:

Wyznaczając swój  właściwy cel odpowiedz sobie na te kilka najważniejszych pytań, które pomogą Ci przy jego wyborze:

Co chcę osiągnąć?

Co chcę robić inaczej?

Czy myślę o tym, co chcę osiągnąć?

Co chciałbym zrobić, aby to osiągnąć?

Wybierając, czy też określając swój cel wyznacz go w taki sposób, w jaki jesteś w stanie go osiągnąć, aby wysiłek nie poszedł na marne.

Wybierając swój cel wybierz taki rodzaj zadania, który jesteś w stanie osiągnąć samodzielnie!

Cokolwiek robisz, nie ważne czy w sporcie, czy w jakiejkolwiek innej dziedzinie życia – przyłóż do tego trochę serca, a wyjdzie Ci to o wiele łatwiej.

Trzymaj się utartych strategii, zamiast uporczywie skupiać się na osiąganiu ostatecznego celu. Przeanalizuj wszystkie dotychczasowe dokonania i wybierz te, które przynoszą Ci korzyści. Skupiając się wyłącznie na tym, co robisz źle wywołasz efekt odwrotny, czyli niepotrzebną frustrację. A to nikomu nie jest potrzebne, a tym bardziej Tobie! Wiedząc, które działania nie przynoszą efektów możesz popracować nad tym, co przynosi pozytywny skutek w działaniu!

Wyznaczając cel powinieneś także zaplanować kolejne działania od początku do końca!

Planuj wyłącznie takie cele, które jesteś w stanie realnie osiągnąć!

Jeśli do podejmowanych działań nie podchodzisz z dystansem, to nawet niewielka porażka wywoła na Tobie frustrację!

Pomiędzy pierwszym a drugim celem stosuj odpowiednie przedziały czasowe, tak aby móc skupić się na ich tworzeniu i utrzymaniu wysokiego poziomu zaangażowania, czyli motywacji.

Ale przede wszystkim pamiętaj o tym , że kolarstwo, to nie tylko jazda na rowerze!

Wiesz już wszystko? To zacznij działać! A w kolejnym materiale poznasz tajniki, w jaki sposób poprawić swoją motywację! Zapisz się do newslettera, który znajduje się na dole strony, aby nie przegapić kolejnych wpisów!

W jaki sposób TY się motywujesz? Czy przeważa u Ciebie motywacja zewnętrzna czy wewnętrzna?

  • Asia Nowicka

    Świetny materiał! Dobrze jest się nastawić przez cały czas nie tylko w sezonie! Konkretnie i na temat 🙂

  • Paweł Wadecki

    Kolejne wyniki, które poprawiam pomagają mi się zmotywować i ułatwiają osiąganie celu, ale nie zawsze niestety da się osiągnąć to, co się chce. Dlatego warto dbać o swoje samopoczucie bo jak się przegra to ciężko to znieść